Niesmaczyć może, dajmy na to, hmm *ostentacyjnie się namyśla* dla przykładu:
- namolne offowanie na kanale drużynowym, mimo upomnień,
- może też - dziwna maniera opisywania zachowań i reakcji nie swojej postaci *macha do pewnego krasnoluda zalegającego rynek girański*
- częste i bezkarne używanie języka angielskiego i "upolszczonych" wersji angielskich nazw (vide dyskusje podczas bicia RB, vide kramiki w Giran)
oraz zapewne parę innych pierdół.
Jednak ogółem serwer zachwyca zaangażowaniem ekipy, licznymi eventami i ilością graczy online (no przynajmniej na tle pewnych wymarłych krain *puszcza oczko*).
Jestem zaintrygowana systemem udostępniania graczom ozdób (wgryzam się w prawidła tegoż i odliczam dni i godziny do pierwszego kapelusika *chichocze głupkowato*).
Co poza tym? Hmm.. Vit - o tak, to jest rzecz, która doskonale tu rozwiązuje pewien odwieczny konflikt, istniejący na klimatycznych serwerach. Chodzi mi oczywiście o wojnę tytanów: "koksy kontra klimaciarze".
Biorąc udział w eventach można mniejszym nakładem czasowym przegonić osoby, które "pomyliły rodzaj serwera", hehe. A, jak dla mnie, jest to naprawdę przemiła niespodzianka i nie pozostaje mi nic innego, jak tylko parskać śmiechem w twarz niektórym znanym skądinąd istotom (no offence).
W kwestiach eventów: cieszy mnie, że pojawiło się osobne forum po mojej (oraz innych) sugestii o doinformowywaniu graczy na temat fabularnych wydarzeń ogólnokontynentalnych. Jak będzie to funkcjonowało, czy się w ogóle sprawdzi, a jeśli tak to, co dobrego przyniesie? - pokaże czas. Oraz czy w ogóle jest potrzebne (gdyż widzę, że nieinformowanie też ma swoje klimatyczne plusy!).
Ekipa QM i (bo tu jest to jakaś szersza grupa istnień) reszta ekipy aktywnie wnikającej w świat - temat jak dotąd, dla mnei osobiście, nieporuszalny. Jestem zachwycona ilością i czestością pracy. Jesnak kontruktywna krytyka albo fanatyzm w uwielbieniu będą mogły się pojawić najwcześniej za kilka miesięcy na moim jezyku, zatem ponownie - czas pokaże.
Co do samej gry, do białej gorączki doprowadza mnie jedna rzecz: kiedy piszę szybko i dużo, włącza się coś a'la "chatban", który muszę przeczekać, nie wysyłając na kanale ogólnym żadnych wiadomości. Makabrycznie irytująca rzecz, kiedy ma się dużo do opisania i ktoś czeka, aż nam w gardle odeschnie.
Poza powyższym chyba nie mam już nic do powiedzenia. No.. może tylko, że zaskarbiacie sobie u mnie kolejny plus (za opiekę nad graczami) poprzez fakt, że w ogóle pytacie "jak tam nam się żyje po wprowadzeniu się w nowe cztery ściany". Dziękuję.
PS
No tak.. i zapomniałabym o najważniejszym! *rechocze gorączkowo*
Rozkochaliście mnie w Aurorze poprzez pozwolenie QMom w spokoju wykonywać ich niewdzięczną robotę.
Eventy nie muszą być hiperogólnodostępne (brak zakazu podziału graczy na grupy uprzywilejowane, czyli na przykład ze względu na rasę czy charakter postaci) ---> a to powoduje, że zabawa w prowadzenie ich zaczyna mieć ręce i nogi.
QMi mogą zabić gracza i nikt się o to nie sapie, a przede wszystkim QMowi nie zostają wyciągnięte za takie zachowanie konsekwencje ---> co niweluje sytuacje, w których QM się stara, a jedna osoba przypałętując się z nudy, psuje zabawę wszystkim w koło, bo nie potrafi, np. okazać szacunku wysłannikowi bogów.
Ogółem CIESZĘ PASZCZKĘ na widok oddania dużej władzy nad naszymi postaciami w ręce osób prowadzących przygody. Nie ma nic zdrowszego, jeśli chodzi o uwiarygodnianie rozgrywki.
Ostatnio edytowany przez wilczka (2010-08-30 21:14:54)