Temat: Mój pierwszy raz...

... z lineage 2 Aurora rpg.
Temat kieruje do młodych graczy naszego świata, którzy spędzili tu już około miesiąca. Jakie macie uwagi, co was zaskoczyło a co zniesmaczyło ?
Uwagi te pomogą w kolejnych zmianach i organizacji przygód.

"Soon peace and order will be restored in galaxy" - Emperor Palpatine

2

Odp: Mój pierwszy raz...

zaskoczyło* HEHE

3

Odp: Mój pierwszy raz...

Szczerze mówiąc...Zaskoczyło mnie to, że zadania które do tej pory udało mi się wykonać działały. Za to duży plus:D Na temat obcowania z innymi istotami (postaciami?) nie mogę na razie nic powiedzieć, bo nie zwracaliśmy na siebie uwagi większej. Po konsultacji ze znajomymi którzy tutaj trochę siedzą mam nadzieję się odnaleźć. Tyle na razie ode mnie.

„Czyż życie nie jest szeregiem preludiów do owej nieznanej pieśni, której pierwszą wzniosłą nutę intonuje śmierć?”
                                              Alfons Lamartin

4

Odp: Mój pierwszy raz...

Niesmaczyć może, dajmy na to, hmm *ostentacyjnie się namyśla* dla przykładu:

- namolne offowanie na kanale drużynowym, mimo upomnień,
- może też - dziwna maniera opisywania zachowań i reakcji nie swojej postaci *macha do pewnego krasnoluda zalegającego rynek girański*
- częste i bezkarne używanie języka angielskiego i "upolszczonych" wersji angielskich nazw (vide dyskusje podczas bicia RB, vide kramiki w Giran)

oraz zapewne parę innych pierdół.


Jednak ogółem serwer zachwyca zaangażowaniem ekipy, licznymi eventami i ilością graczy online (no przynajmniej na tle pewnych wymarłych krain *puszcza oczko*).

Jestem zaintrygowana systemem udostępniania graczom ozdób (wgryzam się w prawidła tegoż i odliczam dni i godziny do pierwszego kapelusika *chichocze głupkowato*).

Co poza tym? Hmm.. Vit - o tak, to jest rzecz, która doskonale tu rozwiązuje pewien odwieczny konflikt, istniejący na klimatycznych serwerach. Chodzi mi oczywiście o wojnę tytanów: "koksy kontra klimaciarze".
Biorąc udział w eventach można mniejszym nakładem czasowym przegonić osoby, które "pomyliły rodzaj serwera", hehe. A, jak dla mnie, jest to naprawdę przemiła niespodzianka i nie pozostaje mi nic innego, jak tylko parskać śmiechem w twarz niektórym znanym skądinąd istotom (no offence).

W kwestiach eventów: cieszy mnie, że pojawiło się osobne forum po mojej (oraz innych) sugestii o doinformowywaniu graczy na temat fabularnych wydarzeń ogólnokontynentalnych. Jak będzie to funkcjonowało, czy się w ogóle sprawdzi, a jeśli tak to, co dobrego przyniesie? - pokaże czas. Oraz czy w ogóle jest potrzebne (gdyż widzę, że nieinformowanie też ma swoje klimatyczne plusy!).

Ekipa QM i (bo tu jest to jakaś szersza grupa istnień) reszta ekipy aktywnie wnikającej w świat - temat jak dotąd, dla mnei osobiście, nieporuszalny. Jestem zachwycona ilością i czestością pracy. Jesnak kontruktywna krytyka albo fanatyzm w uwielbieniu będą mogły się pojawić najwcześniej za kilka miesięcy na moim jezyku, zatem ponownie - czas pokaże.

Co do samej gry, do białej gorączki doprowadza mnie jedna rzecz: kiedy piszę szybko i dużo, włącza się coś a'la  "chatban", który muszę przeczekać, nie wysyłając na kanale ogólnym żadnych wiadomości. Makabrycznie irytująca rzecz, kiedy ma się dużo do opisania i ktoś czeka, aż nam w gardle odeschnie.

Poza powyższym chyba nie mam już nic do powiedzenia. No.. może tylko, że zaskarbiacie sobie u mnie kolejny plus (za opiekę nad graczami) poprzez fakt, że w ogóle pytacie "jak tam nam się żyje po wprowadzeniu się w nowe cztery ściany". Dziękuję.

PS
No tak.. i zapomniałabym o najważniejszym! *rechocze gorączkowo*
Rozkochaliście mnie w Aurorze poprzez pozwolenie QMom w spokoju wykonywać ich niewdzięczną robotę.
Eventy nie muszą być hiperogólnodostępne (brak zakazu podziału graczy na grupy uprzywilejowane, czyli na przykład ze względu na rasę czy charakter postaci) ---> a to powoduje, że zabawa w prowadzenie ich zaczyna mieć ręce i nogi.
QMi mogą zabić gracza i nikt się o to nie sapie, a przede wszystkim QMowi nie zostają wyciągnięte za takie zachowanie konsekwencje ---> co niweluje sytuacje, w których QM się stara, a jedna osoba przypałętując się z nudy, psuje zabawę wszystkim w koło, bo nie potrafi, np. okazać szacunku wysłannikowi bogów.
Ogółem CIESZĘ PASZCZKĘ na widok oddania dużej władzy nad naszymi postaciami w ręce osób prowadzących przygody. Nie ma nic zdrowszego, jeśli chodzi o uwiarygodnianie rozgrywki.

Ostatnio edytowany przez wilczka (2010-08-30 21:14:54)

5

Odp: Mój pierwszy raz...

wilczka napisał/a:

QMi mogą zabić gracza i nikt się o to nie sapie

Śpieszę z wyjaśnieniem, że zabić można co najwyżej postać i nasi gracze są zupełnie bezpieczni przed monitorami. Nawet nie zabić postać co ogłuszyć i powalić, bo postać zabita = postać skasowana. wink

"Soon peace and order will be restored in galaxy" - Emperor Palpatine

6

Odp: Mój pierwszy raz...

Anirell napisał/a:
wilczka napisał/a:

QMi mogą zabić gracza i nikt się o to nie sapie

Śpieszę z wyjaśnieniem, że zabić można co najwyżej postać i nasi gracze są zupełnie bezpieczni przed monitorami. Nawet nie zabić postać co ogłuszyć i powalić, bo postać zabita = postać skasowana. wink

Aj, aj, zagalopowałam się lol , przepraszam. Miałam oczywiście na myśli postać, dziękuję za wytknięcie byka smile.

7

Odp: Mój pierwszy raz...

wilczka napisał/a:

Ekipa QM i (bo tu jest to jakaś szersza grupa istnień) reszta ekipy aktywnie wnikającej w świat - temat jak dotąd, dla mnei osobiście, nieporuszalny. Jestem zachwycona ilością i czestością pracy. Jesnak kontruktywna krytyka albo fanatyzm w uwielbieniu będą mogły się pojawić najwcześniej za kilka miesięcy na moim jezyku, zatem ponownie - czas pokaże.

Co bedzie to bedzie wink liczy sie dobra zabawa. Ale moim zdaniem wielkie podziekowania dla naszej Wiły (Za to ze jeszcze ze mna wytrzymuje tongue)

wilczka napisał/a:

Co do samej gry, do białej gorączki doprowadza mnie jedna rzecz: kiedy piszę szybko i dużo, włącza się coś a'la  "chatban", który muszę przeczekać, nie wysyłając na kanale ogólnym żadnych wiadomości. Makabrycznie irytująca rzecz, kiedy ma się dużo do opisania i ktoś czeka, aż nam w gardle odeschnie.

Jutro jak wroce z pracy postaram sie nad tym podumac. (jestem jeszcze studentem żeby nie bylo)

8

Odp: Mój pierwszy raz...

kiedy piszę szybko i dużo, włącza się coś a'la  "chatban",

WŁAŚNIE! Ja też potrafię mieć go 5 x dziennie!

Nawet nie zabić postać co ogłuszyć i powalić, bo postać zabita = postać skasowana. wink

O tym też była dyskusja i raczej często postać zabita może zostać przez kogoś wskrzeszona jeśli jej ciało nie uległo zniszczeniu (= ban).

Ale moim zdaniem wielkie podziekowania dla naszej Wiły (Za to ze jeszcze ze mna wytrzymuje tongue)

Wiła? Gdzie Wiła? <rozgląda się lekko zarumieniona> W ogóle nie wiem o co Ci chodzi pomijając fakt, że wytrzymanie z Tobą leży na granicy cudu ;P

Jutro jak wroce z pracy postaram sie nad tym podumac. (jestem jeszcze studentem żeby nie bylo)

Zapomniałeś dodać 'wolnym'. ^^

^^
'Charms the moon right from the sky...'

9

Odp: Mój pierwszy raz...

Skoro już chatban zastał poruszony to może możliwość "wysyłania" kilku rzeczy do pokazania z przedmiotów w plecaku, gdyż przy więcej niż jeden, też się załącza chatban..

"We are shaped by the fate just as we shape it."

10

Odp: Mój pierwszy raz...

To i ja coś wysapię, skoro zetknęłam się po raz pierwszy z serwerem klimatycznym. Ogólnie nie mam się czego uczepić, a nawet widzę pewną dozę cierpliwości wobec zagubionych istot, takich jak ja smile Nie oczekuje od Aurory tłumów i ścisku, oraz landrynek dla niepocieszonych, raczej odpowiada mi kameralna atmosfera w wyszukanym gronie.

Mam wrażenie że temat eventów-przygód jest na etapie eksperymentalnym, ale myślę że z czasem przeprowadzanie ich zostanie dopracowane.

wilczka napisał/a:

Eventy nie muszą być hiperogólnodostępne (brak zakazu podziału graczy na grupy uprzywilejowane, czyli na przykład ze względu na rasę czy charakter postaci

Pozwolę sobie nie zgodzić się. Z tego co udało mi sie 'rozpytać' o Zew Otchłani wygląda na to że, przedmiot kluczowy ma stanowić jakąś 'przepustkę' do wzięcia udziału (wyznających Shilen, czyli jednak z podziałem na rasy). Plotka głosi że, pewnym osobom zapowiada się iż przedmiot ów dostaną, lub zostanie im okazany. Rozumiem że to pewne nawiązanie do poprzedniego 'oglądania lusterek' - ale z lusterkiem oczywiste jest iż się je 'ogląda' tongue . Ale moje obawy idą w kierunku tego, że tworzona jest grupa osób 'dopuszczonych' do eventu, co ciężko nie nazwać grupą zamkniętą... (jeśli sie mylę i ów przedmiot dystrybuuje Npc, to mnie poprawcie). Oczywiście informacje te mogą być skutkiem 'głuchego telefonu' czyli przekazywania szeptem wersji nieautoryzowanych, z których przy ostatnim uchu wychodzi efekt odwrotny od zamierzonego. Wypadałoby mi znów tarmosić prowadzącego za szaty, w celu wyłudzenia ziarenka prawdy, ale na razie to co jest zamieszczone powinno wystarczyć. Rozumiem że dotychczasowe przygody były krótkie i spontaniczne wink więc cierpliwie nadal poczekam.

Tymczasem mam prośbę, do Administracji która się troszczy o swoje dzieło, czy nie możnaby rozwijając powoli kwestię dłużyszch przygód, zaangażować do tej pracy osoby które miały z tym tematem doczynienia na innym serwerze? (chodzi np o rozwiązanie kwestii technicznych)

Ostatnio edytowany przez Ezia (2010-09-02 21:45:13)

11

Odp: Mój pierwszy raz...

Ezia napisał/a:

To i ja coś wysapię, (...)

Mam wrażenie że temat eventów-przygód jest na etapie eksperymentalnym, ale myślę że z czasem przeprowadzanie ich zostanie dopracowane.

Uważaj, bo się nam QMi obrażą  i nie będą już chcieli pracować wink.
A tak na poważnie - co jest niedopracowane?

Ezia napisał/a:
wilczka napisał/a:

Eventy nie muszą być hiperogólnodostępne (brak zakazu podziału graczy na grupy uprzywilejowane, czyli na przykład ze względu na rasę czy charakter postaci

Pozwolę sobie nie zgodzić się. Z tego co udało mi sie 'rozpytać' o Zew Otchłani wygląda na to że, przedmiot kluczowy ma stanowić jakąś 'przepustkę' do wzięcia udziału (wyznających Shilen, czyli jednak z podziałem na rasy).

Nie bardzo rozumiem. Tzn. nie zgadzasz się ze mną (?!) czy protestujesz przeciw aktualnej sytuacji?


Ezia napisał/a:

Plotka głosi że, pewnym osobom zapowiada się iż przedmiot ów dostaną, lub zostanie im okazany. (...)  Ale moje obawy idą w kierunku tego, że tworzona jest grupa osób 'dopuszczonych' do eventu, co ciężko nie nazwać grupą zamkniętą...

Powiem tak:
To, że event OPIERA się na "wtajemniczeniu" jednej grupy nie oznacza, że jest zamknięty dla pozostałych.
Nie chciałabym tutaj fabuły zdradzać, więc abstrahując od tej konkretnej, do dalszej wypowiedzi użyję zmyślonego przykładu. Wyobraź sobie świat składający się tylko z jednej rasy i rasę te podzieloną tylko na dwie grupy pod względem ich charakteru: "dobrych" i "złych". I wyobraź sobie, że Ci źli postanawiają napaść na bank. Zmawiają się między sobą, ustalają swoje hasła dostępu, szyfry, aby wymieniać się bezpiecznie informacją w większym gronie. Planują ^^. Szykują się do skoku... Zły złego rozpozna. Dobrzy to ofiary złych. Ale oto, proszę państwa, na scenę wkracza bojownik o sprawiedliwość, pokój i miłość na świecie... On. Nasz bohater wyniuchał podstęp, bo widział, że coś się święci i postanowił nie olać tego, gdyż przecież a jakże! - dobry z niego chłop, nie? A dobremu serce się kraja na widok zła. Więc jak mógłby nie podjąć działania na rzecz obalenia zła? Więc podejmuje. Węszy mocniej, głębiej ... aż w końcu odkrywa wszystko (bo jak to w zbiorowości bywa: są zdolniejsze ale i są głupsze jednostki: jakiś zły okazał się idiotą i się wygadał...). Co dalej? Źli muszą uważać i sprawdzać dobrych, czy dobrzy wiedzą ale, jeśli wiedzą, to ile. Może wtedy powinni ich jakoś zmylić, zaprowadzić na manowce, podsunąć fałszywy trop? A dobrzy? Dobrzy być może będą się kamuflowali? A może nie? Może zaatakują pełną parą nie pytając o szczegóły i pozamykają wszystkich spod ciemnej gwiazdy w imię bezpieczeństwa dobrych?
No, wracając na ziemię i do naszego forum, powiedz mi - czy w tym wymyślonym jednorasowym dobro-zło-świecie bycie dobrym implikuje niemożność wzięcia udziału w wydarzeniach obejmujących świat?
To, jak już sobie odpowiedziałaś, a ja uznaję (wiem, jestem despotką ^^) tylko jedną poprawną odpowiedź, to dodaj sobie więcej ras, charaktery od dobrych poprzez chaotyczne aż po złe, wytrwanie wybełtane z praworządnością i innymi przecudnymi "dookreślnikami" i zastanów się czy jest o co marudzić.
Z mojej perspektywy taki spiskowy event, jaki mamy, to rewelacyjna okazja do pobawienia się w dobre RPG i aż żałuję, że nie mogę stać po stronie obrońców banku, bo Ci przynajmniej mogą się wykazać inwencją twórczą i, z rozgłosem i pełną parą, udowodnić światu swój charakter i bystrość umysłu.


Ezia napisał/a:

(...) Rozumiem że dotychczasowe przygody były krótkie i spontaniczne wink więc cierpliwie nadal poczekam.

Na co?
Dziewczyno, życie Ci ucieka, łap i mocno ściskaj, aż przydusisz! ;]


Ezia napisał/a:

Tymczasem mam prośbę, do Administracji która się troszczy o swoje dzieło, czy nie możnaby rozwijając powoli kwestię dłużyszch przygód, zaangażować do tej pracy osoby które miały z tym tematem doczynienia na innym serwerze? (chodzi np o rozwiązanie kwestii technicznych)

Co rozumiesz poprzez "kwestie techniczne"?
I naprawdę nie rozumiem, brakuje Ci długich eventów? Ponowię sugestię: rozglądaj się, interesuj (jak to jeden taki starszy pan mówił głosem naszych polonistek "dziwienie się jest pięknem ludzkiej natury") i odgrywaj jak Ci charakter i sumienie Twoich postaci podpowiadają. Amen.

Ostatnio edytowany przez wilczka (2010-09-03 03:35:49)

12

Odp: Mój pierwszy raz...

Ezia napisał/a:

Z tego co udało mi sie 'rozpytać' o Zew Otchłani wygląda na to że, przedmiot kluczowy ma stanowić jakąś 'przepustkę' do wzięcia udziału (wyznających Shilen, czyli jednak z podziałem na rasy).

Stwierdzenie jakoby wyznawałą Shilen jedna rasa świadczy o nieznajomości historii świata. Niech postać poszuka w świecie Aurury bibliotek w których uzupełni swą wiedzę.
Przedmiot jest przepustką, jednak jej zdobycie nie jest warunkowane rasą. Dużą rolę odgrywają karty postaci.
Celem w/w tematu nie jest rozwiązywanie spraw pokroju "chciałbym podczas trade widziec inne ikonki" itp, lecz "poddobala/nie podobala mi sie sytuacja/zachowanie..." , "jako gracz rpg mam uwagi odnosnie zachowania / zdarzenia ".

Długie eventy? Dla wielu postaci tutaj gra jest jednym dlugim eventem, wystarczy zrezygnowac z dyskucji nieklimatycznych na party/klanowym i ta gra staje sie naprawde zupelnie inną.

"Soon peace and order will be restored in galaxy" - Emperor Palpatine

13

Odp: Mój pierwszy raz...

Długie eventy? Dla wielu postaci tutaj gra jest jednym dlugim eventem, wystarczy zrezygnowac z dyskucji nieklimatycznych na party/klanowym i ta gra staje sie naprawde zupelnie inną.

<przytakuje>

^^
'Charms the moon right from the sky...'

14

Odp: Mój pierwszy raz...

wilczka napisał/a:

Uważaj, bo się nam QMi obrażą  i nie będą już chcieli pracować wink.

Historie z Valdaronu i AL wiecznie żywe...

wilczka napisał/a:

Co rozumiesz poprzez "kwestie techniczne"?

Zapewne chodziło jej o nagłe zniknięcie paru NPC, z czego jeden uczestniczył w zadaniach na drugą profe. A pytanie się innych graczy gdzie ów NPC się znajduje wcale nie podbuduje klimatu tylko frustracje. Wszak przez te zadania trzeba się przepchać jeśli nie mamy do wydania zbędnych 3 milionów.

15

Odp: Mój pierwszy raz...

wilczka napisał/a:

A tak na poważnie - co jest niedopracowane?

Tak na poważnie, np dział przygody został utworzony kilka dni temu i myślę że będzie się rozwijał, ewoluował w różnych kierunkach. Jak widzę wilczko, bardzo szybko oceniłaś 'dopracowanie' przygód więc ilu z nich wzięłaś udział, a ile cię ominęło?)

wilczka napisał/a:

Nie bardzo rozumiem. Tzn. nie zgadzasz się ze mną (?!) czy protestujesz przeciw aktualnej sytuacji?

Hm, jakby to w miarę prosto wytłumaczyć... po prostu stanowisko które propagujesz iż taki 'brak zakazu podziału' oraz ograniczenie dostępności - nie odpowiadają mi. Może dlatego że wcześniej grywałam na serwerze (lecz nie w L2) w którym eventy były masowe, bez podziału na grupy klany, osoby takiego czy innego charakteru, a trwały od kilku godz do miesiąca - zwyczajne przyzwyczajenie smile . Co do sytuacji aktualnej, napisałam o ploteczkach, jaka ta sytuacja jest naprawdę trudno powiedzieć, a co dopiero protestować...

wilczka napisał/a:

To, jak już sobie odpowiedziałaś, a ja uznaję (wiem, jestem despotką ^^) tylko jedną poprawną odpowiedź, to dodaj sobie więcej ras, charaktery od dobrych poprzez chaotyczne aż po złe, wytrwanie wybełtane z praworządnością i innymi przecudnymi "dookreślnikami" i zastanów się czy jest o co marudzić.

Myślę ze tu sie nie rozumiemy, nie dzielę nikogo na dobrych i złych. Mam już trochę latek i wiem że nawet w realu, taki podział jest bardzo powierzchowny. Owszem przybieramy tutaj pewne postacie i charaktery, ale nawyki myśleniowe pozostają. Być może odrobina spisku, śledztwa doda przygodzie tajemniczości nie przeczę, ale napisałam już że poczekam skoro faktycznie nie wszystko jeszcze rozumiem.

wilczka napisał/a:

Na co?
Dziewczyno, życie Ci ucieka, łap i mocno ściskaj, aż przydusisz! ;]

Oj, Qm też człowiek musi kiedyś zjeść pracować/uczyć sie i spać. Nie będę narzekać że ktoś nie daje na tacy, czegoś czego wymusić po prostu nie wypada. Zresztą nie obawiam sie obrazy, wręcz przeciwnie wierzę że obecna ekipa z czasem stanie się coraz lepsza. Tyle że chyba nie dla pochwał został stworzony ten temacik (zresztą swoje zdanie pozytywne zamieściłam wcześniej w topicu o Van Hellmanie).

wilczka napisał/a:

Co rozumiesz poprzez "kwestie techniczne"?

Takie screen jaki przedstawiłaś w temacie 'Brak Npc...'

wilczka napisał/a:

Ponowię sugestię: rozglądaj się, interesuj (jak to jeden taki starszy pan mówił głosem naszych polonistek "dziwienie się jest pięknem ludzkiej natury")

Proszę już zejść z tego sloganu 'rusz pupę to coś sie wydarzy'. Grywają tu osoby dorosłe, które po pracy mają sporo obowiązków w domciu... Niestety nie ma czasu aby filować on-line po kilka godz na kogoś kto posiada 'wiedzę'. Wybaczcie, ale spróbujcie również spojrzeć na problem z takiej nieciekawej perspektywy.

Anirell napisał/a:

Celem w/w tematu nie jest rozwiązywanie spraw pokroju "chciałbym podczas trade widzieć inne ikonki" itp,

I czegoś takiego nie napisałam, ale owszem podejrzewałam że tak opatrznie zostanie mój post odebrany. Spieszę więc wyjaśnić ze widziałam podczas trade ikonkę lusterka, ale nie włożyłam go zachłannie do plecaka. W evencie który w jakiś sposób dzieli, wartościuje lub selekcjonuje graczy oczywiście nie mam zamiaru brać udziału. Tymczasem poprzyglądam się  wspólnym wysiłkom.

Anirell napisał/a:

lecz "poddobala/nie podobala mi sie sytuacja/zachowanie..." , "jako gracz rpg mam uwagi odnosnie zachowania / zdarzenia ".

a myślałam ze

Anirell napisał/a:

Temat kieruje do młodych graczy naszego świata, którzy spędzili tu już około miesiąca. Jakie macie uwagi, co was zaskoczyło a co zniesmaczyło ?
Uwagi te pomogą w kolejnych zmianach i organizacji przygód.

Pozdrawiam wink

16

Odp: Mój pierwszy raz...

Na spokojnie... dopiję sobie piwo, pogram, poklimacę, poexpię, obejrzę sobie filmik, poczekam aż trzecia w nocy wybije i Ci znów odpiszę. Muszę siły zebrać ;] i odrobinę cierpliwości.


edit:
Jest przed trzecią w nocy, większość zapowiedzianych warunków jest spełniona, jednak patrząc na długość tego, co musiałabym wypocić oraz na fakt, że ogromna część tych potów już raz została przeze mnie wylana w poprzednich moich postach (ach to czytanie ze zrozumieniem), a także dlatego, że przestaję widzieć sens w dalszym dyskutowaniu -- kapituluję ;].
odsyłam także tutaj: http://www.lineage2aurora.pl/forum/topi … n-village/ pozycja piąta od dołu na pierwszej stronie

Ostatnio edytowany przez wilczka (2010-09-04 01:17:17)

17

Odp: Mój pierwszy raz...

Chyba już to kiedyś czytałam (a ze zrozumieniem różnie bywa)
No to na zdrowie.